Marek Trzeciak - fotografia przyrody - ptaki, krajobrazy, pejzaze, flora, kwiaty, makro, podroze, bogaty wybpr zdjec do publikacji i kalendarzy
Marek Trzeciak - fotografia przyrody - ptaki, krajobrazy, pejzaze, flora, kwiaty, makro, podroze - bogaty wybor zdjec do publikacji i kalendarzy
  
Losowe zdjecie  

[nr 4660 ]

Warto odwiedzic  
  
Złotem malowane, utkane z błękitu.   

Złotem malowane, utkane z błękitu.

Złotem malowane, utkane z błękitu - czyli jeden świat i spotkanie dwóch wystaw.


W galeriach zaczęło się odwrotnie niż o świcie w przyrodzie. Najpierw było "złoto", potem "błękit".

Wcześniej trzeba było jednak pojechać w teren. Wyjazdy były różne. Czasem wspólne, albo każdy jechał sam. Jak czas pozwolił i praca puściła, a trwało to rok z okładem. W sumie nie jest źle w teren pojechać z kumplem. Bezpieczniej, jest z kim pogadać, sprzęt można trochę ograniczyć... Problem w tym, że nie z każdym się da. Jeśli ktoś prezentuje skrajnie różne postawy czy potrzeby estetyczne - w jednym aucie czy na jednej łące będzie się tylko męczył z osobą która w fotograficznej rzeczywistości staje się bardziej adwersarzem niż partnerem. Jeśli do tego trzeba jeszcze wspólnie połazić po błocie, podzielić do niesienia materiał na ukrycie, a potem w owym ukryciu siedzieć wspólnie nawet cały dzień i wcześniej pół nocy - wtedy w grę wchodzi jeszcze całkiem prozaiczna tolerancja wzajemnych przyzwyczajeń.

            I tu wyprawy z Michałem sprawdzają się całkiem dobrze. Fotkuje się sympatycznie i bez zbędnej nerwowości. Stąd pomysł wspólnej wystawy nawiedzał nas już od pewnego czasu. Pierwsze jednak było "złoto" - czyli wystawa "Złotem malowane" zaprezentowana przez Michała w Galerii Zarzewskiej w Łodzi. Równocześnie dojrzewała koncepcja mojej miniaturki wystawowej w Galerii Olimpjice. Miałem pokazać całkiem co innego, ale gdzieś mi to Michałowe "złoto" w pamięci zaległo i w końcu przygotowałem ekspozycję w opozycji kolorystycznej do prac Michała. Czyli właśnie "utkane z błękitu". Michał promował wychodzenie na zdjęcia o świcie, ja zdecydowałem się przekonać Publiczność, że nie jest źle wyjść jeszcze godzinkę czy dwie przed nim. Albo wyjść w teren gdy niezależnie od pory dnia robi się szaroniebiesko - czyli na przykład kiedy pada. Z pełną fotograficzną konsekwencją własnej decyzji. Światło świtu namaluje nam obrazy niespotykane o innych porach dnia, ukaże barwy i faktury nie do obejrzenia już godzinę później. Wśród mgieł przedświtu obraz wydaje się być bardziej utkany, zagubiony, nieuchwytny pośród cieni. Bardziej obecny jako wrażenie niż realna fotografia.

Na zaproszenie Krzysztofa Łapki zdecydowaliśmy się połączyć obie nasze wizje w jedną, dwukolorową całość. W końcu czy ktoś wyjdzie na zdjęcia o świcie czy godzinę przed nim, jedno ma pewne jak w banku - nie wyśpi się.

                                                                                                  MarekTrzeciak


Na zdjęciu górnym - Michał Ludwiczak (fot. Marek Trzeciak)
Na zdjęciu dolnym - Marek Trzeciak (fot. Michał Ludwiczak)

fot. Michał Ludwiczak
[nr 3168 ]

fot. Michał Ludwiczak
[nr 3169 ]

fot. Michał Ludwiczak
[nr 3170 ]

fot. Michał Ludwiczak
[nr 3171 ]

fot. Michał Ludwiczak
[nr 3172 ]


fot. Marek Trzeciak
[nr 3173 ]

fot. Marek Trzeciak
[nr 3174 ]

fot. Marek Trzeciak
[nr 3175 ]

fot. Marek Trzeciak
[nr 3176 ]

fot. Marek Trzeciak
[nr 3177 ]

     



(c). 2010. Wszelkie prawa zastrzezone. Projekt i wykonanie serwisu: Michal Ludwiczak
Wacicielem praw do zdj opublikowanych w serwisie jest Marek Trzeciak. Kopiowanie i wszelkie wykorzystywanie bez jego zgody jest zabronione pod rygorem odpowiedzialnoci prawnej.